Przyjaciółka nazwała tę sukienkę, sukienka Maryi. Nie wiem może coś w tym jest? Może troszeczkę przypomina taką. Ja bardzo lubię inne kroje. Dziś z wspomnień z Dziwnowa, spacer po porcie i uliczkami miasteczka.
Z kart zapisanych w albumie wpada pomarańcza maxi. Śliczna sukienka z cudownym rozporkiem na udzie. Przewiewna, długa wyrazista sukienka, taka jakie lubię. Szpilki nie wysokie ale bardzo wygodne, a że lato, to i koszyczek musi być. Wspomnienia są częścią naszego życia.